SWI Drawa

SWI Drawa 2002 - 7

Listopad 2001

Pochmurne popołudnie w Drawieńskim Parku Narodowym.
– Tak . Tu się odbędzie czerwcowe SWI – skomentował Waldek pojawiający się za drzewami budynek. Na początku nikt nie odpowiadał. Wszyscy z nosami przy szybie oglądaliśmy tę oazę cywilizacji na “pustyni” drawieńskich lasów. Leśniczówka “Zacisze”. Prosty ceglany budynek i drugi nieco niższy stojący z boku. Wysiadamy z samochodu. Bogdan powitał nas z otwartymi rękami. Choć nigdy wcześniej się nie spotkaliśmy, jakaś nić sympatii została nawiązana między nami. Psy wesoło merdając ogonem, również powitały nas jak starych znajomych.
– To raj na ziemi – pierwsza myśl przemknęła mi przez głowę. – Przyjechać tu w czerwcu, ciepło, przyjemnie, towarzysko. Nieopodal przepływa przepiękna Drawa, muszę być na tym SWI … muszę.

Continue reading

Kocham wędkarstwo

Kocham wędkarstwo - 2

Kocham wędkarstwo.W tym krótkim zdaniu mieści się sens mojego życia. Można było by na tym zakończyć, uznając, że to wszystko co mogę na ten temat powiedzieć. Niestety, wciąż chodzi za mną to pytanie: “tak – kocham je, ale za co?”

Continue reading

Wędkarstwo muchowe

Wielu ludziom nie związanych z wędkarstwem łowienie ryb kojarzy z wodą, stołeczkiem i facetem uparcie wpatrującym się w jakiś punkt przed sobą. Myślą wtedy jakie to musi być nudne. Wiem, że taki styl łowienia ryb ma w Polsce dużą tradycję. Wiele pokoleń wędkarzy wychowało się łowiąc w ten sposób i łowią tak po dzień dzisiejszy. Mój ojciec tak łowi i ja tak zaczynałem. Jeździliśmy razem nad staw, zarzucaliśmy wędki i czekaliśmy. Czasem ryba wzięła przynętę i było fajnie, czasem nic nie brało i też było fajnie. Wtedy po raz pierwszy zrozumiałem, że tak naprawdę jeżdżę nad wodę nie po ryby, ale dla samej przyjemności, jaką sprawia mi pobyt nad nią.

Continue reading

Czym jest wędkarstwo

Zawody wędkarskie - 3

Wielu z nas zadaje sobie pytanie “czym jest dla mnie wędkarstwo?”. O ile pytanie we wszystkich głowach brzmi bardzo podobnie, to możliwych odpowiedzi jest prawie tyle co wędkarzy. Każdy z nas trochę inaczej postrzega łowienie ryb. Od metody na zdobycie pożywienia, poprzez sposób na odpoczynek po całym tygodniu ciężkiej pracy, aż do wręcz mistycznych doznań nad wodą. Nie jest jednak aż tak istotne, z jakich pobudek jeździmy nad wodę, ważne jest to, że się nad nią spotykamy.

Continue reading

Kwietniowy Bóbr

Weekend nad Bobrem 4Bóbr to jedna z moich ulubionych rzek. Nadal rybna i stosunkowo blisko domu. Nie tak kapryśna jak Kwisa i czystsza od Nysy Kłodzkiej. Bliżej niż Dunajec i znam ją lepiej niż Drawę. Jednym słowem marzenie na weekendowe wypady. Gdy w zeszłym tygodniu zadzwonił do mnie znajomy z Krakowa i wyraził chęć przyjechania do mnie na ryby, nie mieliśmy problemu z wyborem rzeki.

Continue reading

Spotkanie nad Słupią

Kwietniowa Słupia 14

Plany, plany, plany. Marzec miał być dla mnie miesiącem wędkarskich przygód. Roztoczańskie pstrągi śniły mi się po nocach na przemian z potężnymi łososiami. Niestety życie zweryfikowało dość brutalnie moje zapędy. Gdy po raz pierwszy usłyszałem o organizowanym przez Andrzeja Graczykowskiego spotkaniu nad Słupią, byłem pełen entuzjazmu, ale i obaw. Niestety te drugie ziściły się już w czwartek, czyli w planowanym dniu wyjazdu.

Continue reading